Najgłupsi przestępcy

Uśmiejesz się do łez!

Na ulicy stoi człowiek, który wskazuje list gończy i z dumą obwieszcza: "To ja!".
Słyszą to wszyscy przechodnie, w tym policjanci przechadzający się nieopodal...

Wyobraź sobie napad na sklep z odzieżą. Złodziej chwyta zakładnika, którym okazuje się... sklepowy manekin. Przykłada mu broń do głowy i grozi policjantom, że go zastrzeli. Rzecznik policji tak skomentował to zdarzenie: "Człowiek ten musiał być ślepy jak kret, strasznie głupi albo i taki, i taki".

Inna prawdziwa historia: uciekinier z więzienia podejmuje pracę jako kierowca autobusu... dowożącego do tegoż więzienia osoby odwiedzające. Policjanci złapali go podczas pierwszego dnia pracy. Zastanawiali się długo, jaki sens ma opuszczanie przybytku tylko po to, by regularnie go odwiedzać.

A co powiesz na to: skazany zdołał zamienić wyrok więzienia na pokrycie kosztów zniszczeń, wynoszących 8500 dolarów. Grzywnę zapłacił jednak sfałszowanym czekiem. Dostał dziesięć lat.

Momentami rzeczywistość wykracza poza wszelkie ludzkie wyobrażenia. Wendy Lewis zebrała i opisała w tej książce same "perełki": kilkaset absurdalnych historii napadów, fałszerstw, porwań i kradzieży. Przeczytaj je wszystkie (najlepiej na siedząco albo na leżąco) i opowiedz o nich znajomym. Z pewnością znajdziesz wśród nich takie, które dokumentnie Cię rozbroją i o których nie zapomnisz do końca życia. A jeśli kiedykolwiek napadniesz na sklep nocny i odjedziesz z gotówką w kieszeni, nie wracaj po dziesięciu minutach, żeby zapytać o drogę...

Poznaj niewiarygodne, ale prawdziwe rekordy przestępczej głupoty.

Uśmiejesz się do łez!

Na ulicy stoi człowiek, który wskazuje list gończy i z dumą obwieszcza: "To ja!".
Słyszą to wszyscy przechodnie, w tym policjanci przechadzający się nieopodal...

Wyobraź sobie napad na sklep z odzieżą. Złodziej chwyta zakładnika, którym okazuje się... sklepowy manekin. Przykłada mu broń do głowy i grozi policjantom, że go zastrzeli. Rzecznik policji tak skomentował to zdarzenie: "Człowiek ten musiał być ślepy jak kret, strasznie głupi albo i taki, i taki".

Inna prawdziwa historia: uciekinier z więzienia podejmuje pracę jako kierowca autobusu... dowożącego do tegoż więzienia osoby odwiedzające. Policjanci złapali go podczas pierwszego dnia pracy. Zastanawiali się długo, jaki sens ma opuszczanie przybytku tylko po to, by regularnie go odwiedzać.

A co powiesz na to: skazany zdołał zamienić wyrok więzienia na pokrycie kosztów zniszczeń, wynoszących 8500 dolarów. Grzywnę zapłacił jednak sfałszowanym czekiem. Dostał dziesięć lat.

Momentami rzeczywistość wykracza poza wszelkie ludzkie wyobrażenia. Wendy Lewis zebrała i opisała w tej książce same "perełki": kilkaset absurdalnych historii napadów, fałszerstw, porwań i kradzieży. Przeczytaj je wszystkie (najlepiej na siedząco albo na leżąco) i opowiedz o nich znajomym. Z pewnością znajdziesz wśród nich takie, które dokumentnie Cię rozbroją i o których nie zapomnisz do końca życia. A jeśli kiedykolwiek napadniesz na sklep nocny i odjedziesz z gotówką w kieszeni, nie wracaj po dziesięciu minutach, żeby zapytać o drogę...

Poznaj niewiarygodne, ale prawdziwe rekordy przestępczej głupoty.